Niechorze - Niechorze - studenckie zimowisko.
Wakacje zimowe lepiej spędzać w górach, albo chociaż w mieście, to chociaż można pochodzić na lodowisko i pojeździć na łyżwach, ale żeby nad morzem? Taki idiotyczny pomysł, by wybrać się do Niechorza, wpadł moim kolegom. Byliśmy świeżo po zimowej sesji i czachy dymiły jeszcze, ale trzeba było jeszcze zapić i zapomnieć. Całe szczęście, że do tego domu wczasowego
Niechorze zabraliśmy jeszcze kilka dziewczyn z roku, bo byłaby już zupełna chamówa. To prawda, że kobiety jednak łagodzą obyczaje i aż boję się pomyśleć, co by się z nami działo, gdyby dziewczyn z nami nie było. Nie pamiętam, żebyśmy po Niechorzu połazili gdzieś indziej niż do miejscowego sklepu, no, poza pierwszym dniem, kiedy to zaszliśmy na chwilę nad morze. Prawie wszystko, czego potrzebowaliśmy, było na miejscu, w pensjonacie. To Niechorze dało nam wszystkim nieźle w kość. Takich imprez nie mogliśmy robić ani na żadnej stancji, anie nawet w akademiku, więc dawaliśmy czadu ostro. Kierownik interweniował parę razy na początku, ale potem się nawet przyzwyczaił. Było fajnie.
Inne z tej kategorii